Kiedy zauważasz na szczotce lub pod prysznicem coraz więcej włosów, łatwo poczuć niepokój. Czy to chwilowe osłabienie, sezonowa zmiana… a może coś poważniejszego? Choć wypadanie włosów jest problemem, który dotyczy kobiet i mężczyzn, to jedna przyczyna pojawia się wyjątkowo często – hormonalna nierównowaga. To właśnie hormony potrafią w ciszy wpływać na cykl życia włosa, osłabiać mieszki włosowe, a nawet zatrzymać wzrost nowych włosów, prowadząc do widocznego przerzedzenia włosów.
Jednocześnie coraz więcej osób szuka sposobów, by odzyskać kontrolę nad kondycją swoich włosów, od zmiany diety, po intensywną pielęgnację i odpowiednio dobraną suplementację. Właśnie dlatego warto zrozumieć, jak hormony sterują naszymi włosami, kiedy mogą prowadzić do wypadania oraz jakie działania naprawdę pomagają ograniczyć ten proces.
Ile włosów tracimy naturalnie?
Przede wszystkim warto wiedzieć, że utrata włosów to całkowicie naturalny proces fizjologiczny, który nie powinien od razu budzić niepokoju. Włosy wypadają nam każdego dnia i jest to zjawisko nieuniknione, związane z ich naturalną wymianą.
Ile dokładnie włosów możemy stracić bez obaw? Choć jest to kwestia bardzo indywidualna, przyjmuje się, że w warunkach prawidłowych dzienna utrata wynosi zazwyczaj od 70 do 100 włosów.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zauważysz, że codziennie tracisz powyżej 100 włosów, a ten stan utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni. Taka nadmierna utrata może być sygnałem ostrzegawczym przed łysieniem. Oznacza to, że w organizmie została zachwiana równowaga: włosy wypadają szybciej, niż są w stanie odrosnąć.
To, co widzimy na szczotce, jest efektem naturalnego cyklu, przez który przechodzi każdy włos:
- Faza wzrostu (anagen) – to czas, kiedy włos aktywnie rośnie. Trwa to zazwyczaj od 2 do 7 lat.
- Faza przejściowa (katagen) – krótki moment (2–4 tygodnie), w którym mieszek włosowy ulega przebudowie.
- Faza spoczynku (telogen) – trwa od 2 do 4 miesięcy. W tym czasie włos „odpoczywa”. Szacuje się, że w tej fazie znajduje się od kilku do niespełna 20% wszystkich włosów na głowie.
Finałem tego procesu jest moment, w którym stary włos obumiera i zostaje usunięty ze skóry (faza eksogenowa), a na jego miejscu zaczyna wyrastać zupełnie nowy.
Ubytek jest najbardziej widoczny podczas mycia głowy i czesania. Jeśli chcesz mieć pewność, czy Twoja utrata włosów mieści się w normie, warto przeprowadzić kilkudniowy test. Polega on na liczeniu wszystkich włosów, które wypadły w ciągu doby, zarówno tych, które zostały na szczotce, jak i tych, które wypadły samoistnie w ciągu dnia.
Jakie są hormonalne przyczyny wypadania włosów?

Hormony to niewidoczni dyrygenci naszego organizmu. To one w dużej mierze decydują o tym, czy Twoja fryzura jest bujna, czy zaczyna się przerzedzać. Kiedy równowaga hormonalna zostaje zachwiana, cykl życia włosa ulega zaburzeniu: faza wzrostu skraca się, a faza spoczynku (i wypadania) wydłuża. Jakie są główne przyczyny wypadania włosów?
Androgeny (Testosteron i DHT) to najczęstsza przyczyna problemów, znana jako łysienie androgenowe. Dużą rolę odgrywa tu DHT (dihydrotestosteron), czyli pochodna testosteronu. Choć u mężczyzn stymuluje on zarost na twarzy, dla włosów na głowie jest bezlitosny.
- Nadmiar DHT sprawia, że mieszki włosowe ulegają miniaturyzacji, kurczą się, produkując coraz cieńsze i słabsze włosy, aż w końcu przestają one rosnąć.
- Problem dotyczy zarówno mężczyzn (zakola, łysienie na czubku głowy), jak i kobiet z zaburzeniami hormonalnymi takimi jak Zespół Policystycznych Jajników (PCOS), gdzie poziom androgenów jest naturalnie podwyższony.
Hormony tarczycy są jak paliwo dla komórek włosa. Gdy tarczyca nie działa prawidłowo, włosy reagują natychmiast.
- Niedoczynność tarczycy. Metabolizm zwalnia, a włosy stają się suche, szorstkie, łamliwe i wypadają „garściami”.
- Nadczynność tarczycy. Włosy mogą stać się nienaturalnie cienkie, delikatne i jedwabiste, ale jednocześnie mocno przerzedzone.
Estrogeny działają na włosy ochronnie, ponieważ wydłużają fazę ich wzrostu. To dlatego w ciąży, gdy ich poziom jest wysoki, włosy są gęste i lśniące. Problemy zaczynają się, gdy poziom estrogenów spada:
- Po porodzie. Gwałtowny spadek tych hormonów powoduje nagłe i masowe wypadanie włosów (łysienie poporodowe).
- Menopauza. Wygasanie czynności jajników oznacza mniej estrogenów, przez co do głosu dochodzą androgeny, a włosy stają się cieńsze i rzadsze.
Stres to nie tylko stan umysłu, to chemia organizmu. Przewlekłe napięcie podnosi poziom kortyzolu. Wysoki kortyzol dosłownie „wyłącza” produkcję niezbędnych składników w skórze i zmusza włosy do przedwczesnego przejścia w stan spoczynku. To dlatego silny stres może skutkować widocznym przerzedzeniem włosów nawet kilka miesięcy po trudnym wydarzeniu.
Wysoki poziom prolaktyny (hiperprolaktynemia) działa jak hamulec dla wzrostu włosa, powodując jego szybsze przejście w fazę wypadania.
Warto pamiętać, że przyczyny często się zazębiają, np. stres może nasilać problemy z tarczycą. Dlatego przy nadmiernym wypadaniu włosów ważna jest współpraca nie tylko z trychologiem, ale również z endokrynologiem i ginekologiem.
Dlaczego diagnostyka jest istotna?
Włosy to niezwykle czuły barometr kondycji całego organizmu. Zmiana ich gęstości, utrata połysku czy nagłe ścieńczenie to zazwyczaj nie tylko defekt estetyczny, ale sygnał alarmowy wysyłany przez Twoje ciało. Dlatego w przypadku nadmiernego wypadania włosów nie warto zgadywać, trzeba działać precyzyjnie. Diagnostyka jest fundamentem skutecznej walki o zdrowie włosów.
Utrata włosów bardzo często jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Może być pierwszym, a czasem jedynym widocznym objawem chorób ogólnoustrojowych, które rozwijają się po cichu. Bez badań nie dowiesz się, czy przyczyną jest:
- anemia lub niedobory żywieniowe,
- cukrzyca,
- utajone zaburzenia hormonalne (np. PCOS, choroby tarczycy),
- reakcja na przyjmowane leki.
Zdiagnozowanie i wyleczenie choroby podstawowej (np. uregulowanie hormonów) to często jedyna droga, by zatrzymać wypadanie włosów.
Badania specjalistyczne, takie jak trichogram (ocena korzeni włosów), pozwalają nam zajrzeć w głąb skóry głowy. Dzięki nim wiemy, czy Twoje włosy wypadają nagle (wskutek silnego czynnika toksycznego), czy jest to proces opóźniony i przewlekły (tzw. łysienie telogenowe). To istotna wiedza, która pozwala określić szansę na odrost włosów.
Leczenie „w ciemno” to strata czasu i funduszy na nieskuteczne preparaty. Diagnostyka pozwala wdrożyć spersonalizowaną terapię. Jeśli przyczyną jest stres, wizyta u trychologa powinna iść w parze z konsultacją psychologiczną. Jeśli hormony niezbędny będzie endokrynolog. Diagnostyka działa jak mapa, pokazuje najkrótszą drogę do odzyskania zdrowych włosów, eliminując błądzenie po omacku.
Jaka jest rola suplementacji w odbudowie kondycji włosów?

Gdy przyczyną problemów są hormony, suplementacja pełni rolę strategicznego wsparcia. Nie zastąpi ona leczenia farmakologicznego (np. w chorobach tarczycy), ale może znacząco wspomóc terapię, uzupełniając niedobory i wpływając na szlaki hormonalne niszczące włosy.
Oto jak mądrze dobrane składniki wspierają walkę z hormonalnym wypadaniem włosów:
1. Naturalna tarcza przeciw androgenom (łysienie androgenowe). W tym najczęstszym typie łysienia (zarówno u mężczyzn, jak i kobiet) głównym wrogiem jest DHT (dihydrotestosteron), który miniaturyzuje mieszki włosowe. Celem suplementacji jest tu zablokowanie enzymu, który produkuje DHT.
- Olej z pestek dyni. To prawdziwy hit w naturalnej terapii. Działa jak „bloker” DHT. Badania wykazały, że u mężczyzn stosujących go przez pół roku liczba włosów wzrosła aż o 40% (w grupie placebo tylko o 10%). Co ważne, jest bezpieczny i pozbawiony skutków ubocznych typowych dla silnych leków.
- Witamina B6 (Pirydoksyna). Pomaga regulować pracę gruczołów łojowych i redukuje łojotok, wpływając pośrednio na równowagę hormonalną.
- Biotyna (Witamina B7). Choć jest niezwykle popularna, działa najlepiej wtedy, gdy faktycznie masz jej niedobór. Jeśli przyjmujesz biotynę, odstaw ją na kilka dni przed badaniami krwi (zwłaszcza tarczycy), ponieważ może fałszować wyniki laboratoryjne!
2. Wsparcie dla tarczycy i w menopauzie
- Tarczyca: kluczowe jest leczenie farmakologiczne zalecone przez lekarza (lewotyroksyna), które zazwyczaj przywraca włosy w ciągu kilku miesięcy. Suplementacyjnie warto zadbać o jod, który wspiera kondycję skóry głowy.
- Menopauza. Gdy spada poziom estrogenów, włosy tracą gęstość. Pomocne mogą być fitoestrogeny (roślinne odpowiedniki hormonów) oraz ekstrakty ziołowe zawarte w nutrikosmetykach.
3. Budulec i ochrona. Niezależnie od przyczyny hormonalnej, warto dostarczyć włosom cegiełek do odbudowy:
- Krzemionka. Znajdziesz ją w skrzypie polnym, pokrzywie czy pędach bambusa. Jest niezbędna, ponieważ jej poziom w organizmie spada z wiekiem.
- Cynk i miedź. Cynk chroni komórki przed niszczeniem (stres oksydacyjny), a miedź dba o to, by włosy nie siwiały przedwcześnie (pigmentacja).
- Witamina C i kwas foliowy. To duet dla elastyczności i młodego wyglądu skóry głowy oraz łodygi włosa.
Więcej rzetelnej wiedzy na temat suplementacji przy różnych przyczynach wypadania włosów, można znaleźć na stronie: vitapil.pl
Hormonalne wypadanie włosów – podsumowanie
Hormonalne wypadanie włosów nie jest wyłącznie problemem estetycznym, to sygnał, że w organizmie dzieje się coś więcej. Androgeny, hormony tarczycy, estrogeny, prolaktyna czy kortyzol mogą zaburzać cykl życia włosa, osłabiać mieszki włosowe i prowadzić do przerzedzenia fryzury zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Dlatego pierwszym krokiem zawsze powinna być trafna diagnostyka, a nie przypadkowe sięganie po „cudowne” kosmetyki przeciwko wypadaniu włosów.
Mądra strategia radzenia sobie z nadmierną utratą włosów łączy trzy elementy: leczenie przyczyny (uregulowanie hormonów i ewentualnych chorób towarzyszących), wsparcie od wewnątrz poprzez dobrze dobraną suplementację oraz łagodną, konsekwentną pielęgnację włosów i skóry głowy. Uzupełnienie niedoborów może realnie wspierać wzmocnienie włosów, poprawę ich elastyczności i jakości, a z czasem także wzrost nowych włosów.
To proces, który wymaga czasu i regularności, ale konsekwentne dbanie o organizm „od środka” oraz świadome wybory na co dzień sprawiają, że włosy przestają być źródłem frustracji, a znów stają się jednym z najważniejszych sojuszników Twojego wyglądu i pewności siebie.
Bibliografia:
- Jachimowicz-Rogowska K., Sowińska L., Winiarska-Mieczan A., Kolasa K., Fabjanowska J. The Most Commonly Used Diet Supplements for Hair, Skin and Nails in the Opinion of Pharmacy Employees from Different Cities in Poland (Najczęściej stosowane suplementy diety na włosy, skórę i paznokcie w opinii pracowników aptek z różnych miast na terenie Polski). Nauki Inżynierskie i Technologie (Engineering Sciences and Technologies), 2022; 1(38): 60–74. DOI: 10.15611/nit.2022.38.04.
- Brzezińska-Wcisło L., Lis A., Kamińska G., Wcisło-Dziadecka D. Fizjologia i patologia wzrostu i utraty włosów na głowie u człowieka (Physiology and pathology of growth and loss of human scalp hair). Postępy Dermatologii i Alergologii, 2003; XX, 5: 260–266.
- Owecka B., Tomaszewska A., Dobrzeniecki K., Owecki M. The Hormonal Background of Hair Loss in Non-Scarring Alopecias. Biomedicines, 2024; 12, 513. DOI: 10.3390/biomedicines12030513.
- Grymowicz M., Rudnicka E., Podfigurna A., Napierala P., Smolarczyk R., Smolarczyk K., Meczekalski B. Hormonal Effects on Hair Follicles. International Journal of Molecular Sciences, 2020; 21, 5342. DOI: 10.3390/ijms2115342.




